Pogawędki Boga. >> wtorek, 20 marca 2007 22:03:09
Pogawędki Boga.

- Przechadzając się szeroką ścieżką, która graniczy z przepaścią
przebiegnie szybko kawałek drogi, potknie sie, otrzepie z piasku i pójdzie dalej. Jednak najczęściej znów pobiegnie, i po raz kolejny sie otrzepie.
Bywa i tak, że spotka przechodnia, który popchnie go wprost do przepaści. Może do niej wpaść... Ale najczęściej nie wpada. Przygląda się tylko tej osobie i biegnie za nią by się zemścić tak szybko, że przewraca się o własne grzechy napotkane po drodze. Czasem gdy pojawia się inna droga rezygnuje ze starej. Są i tacy, którym udaje się zerwać owoc szczęścia, mogą go skosztować... lecz później zmuszani są do wymiotów przez innych.

- Ależ nie! Bo największa euforia przychodzi gdy już zboczymy na ślepą uliczkę lub wpadniemy do przepaści kończącej naszą dorge.
W każdym razie jedno z tych zakończeń jest nieuniknione.


Nikomu nie powiedziałam,ze dodałam nową notke. Ważne jest dla mnie by przeczytała to choć jedna osoba, którą to czegoś nauczy niż skomentowało milion "zmuszonych" prze ze mnie...


komentarze [3]

Wolność; Odwaga stłamszona przez "lud Kopii" >> poniedziałek, 12 marca 2007 18:55:19
Witam ;)

Dziwne uczucie.
Nie jestem w nikim zakochana. W mej duszy pozostaje jedynie lekkie uczucie zranienia zmieszane z żalem do siebie.
Z drugiej strony jednak czuję się wolna. Za nikim nie płacze. Nie szukam na siłę zrozumienia wśród ludzi...
"Mogę cieszyć się życiem"!
Cieszę się. Cholernie się cieszę z tego co mam.
Ale chciałabym kogoś kto nie pytałby co się stało, tylko robił wszystko by sie nie stało... Kogoś kto by był, tak po prostu.

Strasznie tęsknie za kilkoma rzeczami i mam wrażenie, że
zmarnowałam część życia. Przecież mogłam "być inna".

Ale jestem ambitną realistką, z ukrytą gdzieś odwagą, którą miałam kiedyś. Właśnie. Odwaga i honor.

Dwie cechy, które zawsze pakowały mnie w kłopoty, ale które w sobie najbardziej ceniłam. I co? Teraz już nawet nie potrafię do końca wyrazić siebię... Honor pozostał, ale odwaga została stłamszona przez "lud Kopii" Czyli po prostu ludzi identycznych.

...


Nie wymagajcie ode mnie, że będę ideałem, nawet gdybym miała być nim w oczach ślepych... Bo żyję dla siebie i dla siebie umrę...

...


Czasem zaczyna brakować mi sił..., a zwątpienie w to czy ten blog ma sens wzrasta.


komentarze [2]

I love him. I'm tired love. >> czwartek, 1 marca 2007 21:01:04
Wszystkich ogarnia jakaś paranoja.
"Miłość!" "You love me!" "Kocham Cie!" "Aj loff ju!"
A Ja powiem "If you crush me..." - zniszcz mnie...

I love him.
Him blouses, him eyes, him bag...
HIM.

Bo ta miłość mnie niszczy...
A jeszcze bardsziej niszczą mnie dziewczyny, które sądzą, że "go kochają"...
A nie wiedzą co znaczy kochać.
Co znaczy czuć ból za każdym razem gdy słyszysz o nim coś złego...
Co znaczy, poświęcić życie dla miłości...

Wiecie czym ja różnię się od Was?

Ja czuję ból gdy on go czuje..
A nie dlatego, że z nim nie jestem...
komentarze [2]



Szablon wykonała Claudia dla Layout4You
Zdjęcie z Deviantartu, tekst Korna- "Throw Me Away".

księga


Me




Doceniam


archiwum
2006
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (8)
sierpien (6)
wrzesień (7)
październik (2)
listopad (5)
grudzień (6)

2007
styczeń (6)
luty (6)
marzec (3)
kwiecień (4)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (3)

2008
styczeń (1)
marzec (6)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (1)
listopad (1)

2009
styczeń (2)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (2)
grudzień (1)



linki