Udało się! - konkurs mojej pasji ll Znó pokochałam kogoś kogo nie powinnam. >> poniedziałek, 27 listopada 2006 20:33:00
Udało się.
Zajęłam II miejsce! :)
W konkursie mojej pasji, czyli poezji. :)
Dzi$ odebrałam nagrodę od dyrektora - dyplom i książke. Książka jest o szybkim i sprawnym uczeniu się co bardzo mi się przyda.

I...

O to wiersz:

"Przemijać"

Spoglądam na żółte żonkile...
więdnące w promieniach tęsknoty...
Mrok ciszy i smutku dom ten ogarnia...
A skrzydła anioła co wcześniej latał z radością pokryły się kurzem starej miłości...
Słychać w tej pustce śmiech dzieci, które nie żyją już dawno...
A teraz w tym starym domu zamieszka ktoś młody, szczęśliwy...
Po latach wielu drogi...
Drogi cierpienia, żalu i wspomnień...
Odejdzie.
Odejszie do którejś krainy...
Nieba lub piekła...

_______

No właśnie. Przemijać. Jestem już stara.
Przyznaje się.
Boję się śmierci...


_______

I znów pokochałam kogoś kogo nie powinnam. Znów. Najpierw Green, później P., teraz "ktoś".
Okłamuje ludzi ważnych... ale ja po prostu nie moge powiedzieć.
Nie pytajcie bo będę zmuszona kłamać.

Egoistka z wyboru.

komentarze [4]

Historia z inspiracji, którą daje rzeczywistość. >> poniedziałek, 20 listopada 2006 22:25:33
Bo ktoś jest zawsze kimś.

---

Z brudnego kranu leciała woda... Delikatne kropelki niczym diamenty spływały do zlewu. Usiadła na parapecie kuchennego okna. Za szybą roztaczał się szary obraz rzeczywistości przypruszonej pozorami szczęścia.
Ciemne postacie poruszały się wolno po uliczce życia, nierówno stopając po piaszczystej równinie. Co chwilę wiał wiatr posypując piaskiem drogi w same oczy. Wróciła do zmywania naczyń. Wiedziała kim jest.
I z taką samą wiedzą o sobie, zrozumieniem rzeczywistości po siedemdzieśieciu latach leżała w trumnie. Gdzieś w podziemiach, w których sukcesu odnieść już nie mogła... A nawet gdyby żyła nie odniosłaby go bo wiedziała kim jest i skąd jest...

Autor - Mayla
komentarze [2]

Dążyć do perfekcji. Nie jestem Bogiem, ale jestem pazerna. >> sobota, 18 listopada 2006 23:30:26
Witaj.

Bo chyba nie ma narazie tej części. Życia oczywiście. Mówiąc, że minął jakiś etap skłamałabym. Nie mija żaden etap, nie wiem czy w ogóle są jakieś etapy. Po prostu teraz coś innego mnie boli, coś innego cieszy. Może dlatego, że tamto się skończyło na jedną dlugą sekundę? Nie wiem. Skąd mam wiedzieć? Nie jestem Bogiem. Boginią... tylko czego? mody? pf...
A jednak coś ciągnie do tego uwielbienia, do władzy.
W końcu człowiek ma w sobie coś z dawnych przotków. Nie jestem małpą. Może czymś podobnym.
Motam.
Jednym słowem nie wiem czego chcę. Chcę by było dobrze...
I w sumie jest. Ale pazerność każe mi chcieć żeby było dobrze w 100%
Nie jest, i nigdy nie będzie ale może chociaż w 99 będzie?
Nie wiem.
Przecież mówiłam już, że nie jestem Bogiem.
Ale jestem pazerna, więc będe boginią...
Czego?
Niech będzie, mody.

Zrozumiałe dla mnie. To wystarczy.

Egoistka
komentarze [2]

Istoty beznadziejne. Wredna egoistka. >> piątek, 17 listopada 2006 22:54:45
Hmy...
Nie sztuką żyć jest, ale umieć to porządnie wykorzystać...
Fakt.

Szablon i muzyka zmienione nie bez przyczyny...


Ukłucie zazdrości...
Być gorszym...
Tak łatwo zatracić to co się ma...
Tak trudno zbudować...
Bardzo trudno.
Dziwna chęć zniszczenia...
żal...
Tysiące istot tak beznadziejnych...
Czekam na pozwolenie...
Bym mogła zatracić się w euforii bez żadnego "ale" i bez wspomnień...

Nie zrozumiecie? nie skomentujecie? szkoda. Ale ten blog jest dla mnie, nie dla Was bo jestem wredną egoistką!

Do widzenia, Wredna egoistka.

komentarze [3]

Rozważania psychopatki... >> czwartek, 16 listopada 2006 14:19:38
Bo kiedys musi byc lepiej!
Czasem w to wątpie...
Tak bardzo przejmuje sie blahostkami...
Tysiace ludzi jezdzi na wózkach...
Tysiace ludzi traci w jedna sekunde rodzine..
A ja?
JA i WY przejmujecie sie blahostkami!...

***

Wertuje swoj stary pamietnik... mojego nieodlaczalnego przyjaciela...
Mam nowy. I co z tego? Coś łączy mnie tylko z tym starym. Ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy co przechodze i przeszlam... nawet ty eM!

Znalazlam!

Wreszcie znalazlam w nim cos co chcialam przekazac na tym blogu...

***

Widzieli cudowne slonce ze zlotymi promieniami w mrozne zimowe dni...
Łancuchy ze stali w ich oczach zamienialy sie w zloto...
Nie widzieli nikogo... prócz siebie...
Ani zla, bólu i cierpienia na swiecie... aż w koncu przyszla!...
Jak zawsze na pierwszy rzut oka piękna i czysta. Lecz pod welonem jasności bijacej jak slonce straszna i krwista...
I... pocałowała go...
Po raz pierwszy i ostatni...
Kim była?
Odpowiedziała... Śmierć
i...
Znikła...

komentarze [3]



Szablon wykonała Claudia dla Layout4You
Zdjęcie z Deviantartu, tekst Korna- "Throw Me Away".

księga


Me




Doceniam


archiwum
2006
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (8)
sierpien (6)
wrzesień (7)
październik (2)
listopad (5)
grudzień (6)

2007
styczeń (6)
luty (6)
marzec (3)
kwiecień (4)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (2)
wrzesień (1)
październik (2)
listopad (3)

2008
styczeń (1)
marzec (6)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (1)
listopad (1)

2009
styczeń (2)
maj (1)
czerwiec (1)
wrzesień (2)
grudzień (1)



linki